Była to jedna z najspokojniejszych nocy w królestwie; brak Wyrzutków spowodowany zniknięciem Jacka sprawił, że zagrożenia niemal przestały istnieć. Nie oznaczało to jednak, że mogli opuścić gardę. O nie, Król Alfa, Titus, który wierzył, że spokój to tylko uśpione niebezpieczeństwo, nie sądził, by zagrożenia odeszły na zawsze. Dlatego wciąż utrzymywał ścisłą straż na swoim terytorium, zwłaszcza ze






