Perspektywa Iris:
– Uch...
Otworzyłam oczy i wypuściłam długie westchnienie, po czym powoli podniosłam się z łóżka. Spojrzałam w bok i ze zdziwieniem dostrzegłam postać Melissy, najlepszej przyjaciółki mojej matki, która uśmiechała się, patrząc na mnie.
– Melisso? Co tu robisz? – zapytałam zaskoczona, a ona podeszła do mnie, podając mi szklankę z napojem, który natychmiast wychyliłam jednym hauste






