Przejście do punktu widzenia Iris:
Demon zdaje się mnie unikać... Westchnęłam i nadęłam policzki z irytacją.
O co chodzi?
Nietypowo trzyma się ode mnie z daleka, ale dlaczego jest mi smutno, że to robi?
Znów westchnęłam...
Co jest ze mną nie tak?
Wszystko, co z nim związane, zdaje się mnie martwić...
Zachowuję się jak dziewczyna, która nigdy nie spotkała przystojnego mężczyzny... Wstydź się, Iris!






