Lotnisko tętniło życiem niczym ul; jego rozległa przestrzeń z betonu i metalu była oświetlona ostrym, sztucznym światłem wieczoru.
Kontrast między zatłoczonym terminalem a spokojną ciszą strefy załadunku prywatnego odrzutowca był uderzający.
– Jesteśmy na miejscu. – Iris i Drake Jr. dotarli na lotnisko, a ich oddechy ulatywały w widocznych obłokach pary, gdy wchodzili na płytę lotniska.
Pilot, siw






