Ogród w Trazmoz, osobliwym, lecz mistycznym mieście słynącym z czarów i starożytnej magii, huczał od pełnego napięcia oczekiwania.
Późne popołudniowe słońce rzucało długie cienie na starannie przystrzyżony trawnik, a woń kwitnących kwiatów mieszała się z rześkim, ziemistym zapachem otaczającego lasu.
Dziś wieczorem jednak ogród był czymś więcej niż tylko pięknym tłem; był sceną dla doniosłej przem






