Tymczasem w pałacu Astarotha cienie przywierały do ścian, a atmosfera była gęsta od mroku.
Astaroth wszedł do środka tylko po to, by zastygnąć w bezruchu.
Jego oczy rozszerzyły się, gdy zobaczył swojego króla, Lucyfera, siedzącego na jego krześle i czekającego na niego.
Król Podziemia roztaczał wokół siebie mrożącą krew w żyłach aurę, która z każdą sekundą czyniła powietrze coraz cięższym.
"Mój Kr






