Tymczasem, w miejscu daleko poza zasięgiem czasu i przestrzeni, Gwen czuła się, jakby unosiła się w powietrzu.
To było tak, jakby została wyjęta ze swojej fizycznej formy, a jej ciało dryfowało w nieznajomym, onirycznym stanie.
Powoli zaczęła odzyskiwać świadomość, ale kiedy otworzyła oczy, nie była tam, gdzie znajdowała się ostatnio. Zamiast tego znalazła się na rozległym polu złotych słonecznikó






