Iris siedziała przy oknie w szpitalnej sali matki, przyciskając opuszki palców do zimnej szyby, i wpatrywała się w nieskazitelny, pokryty śniegiem szwajcarski las.
Cichy opad śniegu był hipnotyzujący, stanowiąc kojący kontrast dla zamętu panującego w jej wnętrzu.
Piękno tego widoku powinno przynosić spokój, lecz jedynie pogłębiało ból w jej sercu. Jej matka, królowa Gwen, leżała nieprzytomna na łó






