Szpital był o wiele wspanialszy, niż Iris sobie wyobrażała.
Rozległy budynek, ze swoimi strzelistymi iglicami i elegancką, nowoczesną architekturą, nie przypominał niczego z jej wizyt w dzieciństwie.
Stała w zachwycie, nie mogąc pojąć, jak ogromny był, jak jego korytarze ciągnęły się bez końca, każdy wypełniony celem, opieką i ciężarem nadprzyrodzonych istot, które szukały tu schronienia.
"To jest






