– Madeline zmarła po urodzeniu naszego dziecka – głos Edwarda załamał się, a w pokoju zapadła oszałamiająca cisza.
O mój Boże!!!
Ciężar jego słów zdawał się wisieć w powietrzu jak ciemna chmura. Moi rodzice, Alfa Frank, jego beta i ja zebraliśmy się w pokoju Edwarda, mając nadzieję, że w końcu uzyskamy odpowiedzi.
Tajemnicze dziecko, które ze sobą przyniósł, wciąż było pod opieką uzdrowiciela, ale






