Klik…
Cichy dźwięk otwieranych drzwi wyrwał mnie z drzemki, ale nie wystarczył, by w pełni mnie obudzić.
Znajomy zapach powiedział mi, że to mój ojciec.
Musiał przyjść po swoją partnerkę – moją matkę – która zasnęła obok mnie.
Słyszałam cichy szelest materiału, gdy delikatnie brał ją na ręce, a jego głęboki głos był ledwo szeptem w ciszy nocy.
– Przepraszam, jeśli ci przeszkadzam, kochanie, po pro






