Dźwięk ciężkich, szybkich kroków odbijał się echem w korytarzu, w towarzystwie ostrego stukania butów Astarotha o podłogę.
Jego tempo było nieubłagane, napędzane pilną potrzebą, której ledwo mógł powstrzymać.
Po spotkaniu z zakapturzoną postacią czuł nienasyconą potrzebę zobaczenia Iris. To uczucie gryzło go, tęsknota, która zdawała się przenikać każde włókno jego istoty. Była jego ukojeniem, jego






