Poranne słońce oblewało plac treningowy ciepłym blaskiem, a Iris wzięła głęboki oddech, wchodząc na ubitą ziemię u boku Astarotha. Mimo łagodnego światła powietrze było gęste od napięcia; zgromadzeni wojownicy śledzili każdy ich ruch, a wszystkie spojrzenia spoczywały na tej dwójce.
Pośród nich stał Jose, stary dowódca gwardii. Jego stalowy wzrok wbity był w Astarotha – demona, którego wielu obwin






