Noc spłynęła na pałacowe ogrody z upiornym pięknem; bladosrebrzyste światło omywało drzewa i kładło się długimi cieniami na ścieżce.
Astaroth szedł obok Iris. Spokój otoczenia oferował im chwilę wytchnienia od wiru ostatnich wydarzeń.
Czuł w sobie ciche podekscytowanie, wiedząc, że wkrótce zobaczy jej legendarną wilczycę, Destine – tę część Iris, która zawsze pozostawała dla niego nieuchwytna.
Idą






