Poranne słońce rzucało złocisty blask na tereny pałacowe, lecz mimo tak pogodnego początku dnia, między królem Titusem a jego córką, Iris, wisiało napięcie.
Siedząc razem w królewskim gabinecie, Titus wyjaśniał niepokojące plotki, które rozchodziły się na temat Astarotha.
Obserwował, jak wyraz twarzy Iris zmieniał się od zaskoczenia, przez irytację, aż po jawną furię.
– Co do cholery?! – wybuchnęł






