Wszystko szło dobrze, dopóki nie dołączył do nich pewien gość.
„Co do…” Iris próbowała powstrzymać zdziwienie, gdy go zobaczyła.
Atmosfera w sali jadalnej, wcześniej wypełniona ostrożną ciekawością, zmieniła się drastycznie, gdy wszedł Justin.
Jego obecność, wysoka postura i pewność siebie, wysłały falę poruszenia przez tłum. Oczy Astarotha zwęziły się niezauważalnie, gdy Justin zbliżał się do głó






