HUNTER
Wyssała ze mnie wszystko.
Wyssała każdą, najmniejszą uncję siły z mojego ciała i zostawiła mnie tak bezużytecznego jak nowo narodzone szczenię. W sekundzie, w której mój węzeł się odblokował, znalazłem jaskinię głęboko w lesie i zaszyłem się w niej. Powrót do pensjonatu byłby igraniem ze śmiercią.
Gdy zapadłem się w mrok, moje palce przejechały po śladzie ugryzienia na szyi. Więź wibrowała,






