HUNTER
Mglisty ślad wił się przez martwy las przez wiele godzin, zanim wprowadził mnie na kolejne terytorium. Elijah szybko się przemieszczał. Nie byłem jeszcze pewien, czy wiedział, że depczę mu po piętach, czy po prostu celowo nie zatrzymywał się w miejscu, by uniknąć wykrycia.
Zamaskowałem swój zapach i trzymałem się w cieniu, obserwując, jak owa mgła wiruje wokół mnie. Im dłużej się skupiałem,






