KAT
Coś prześlizgnęło się po mojej skórze, zostawiając za sobą oślizgłe, lodowate macki. Otworzyłam gwałtownie oczy. Coś było nie tak. Moje serce waliło jak młotem, gdy usiadłam na łóżku, tętno dudniło mi w uszach. Moja wilczyca była już w pełnej gotowości, skanując pomieszczenie. Ale niczego tam nie było.
Czy to był koszmar? Reakcja na stres? To musiało być to. Znajdowałam się w najbezpieczniejsz






