KAT
W pokoju nie było telefonów.
Mimo to szukałam – w szufladach, szafach i za ciężkimi dębowymi meblami. Pozostawałam w ciągłym ruchu, bojąc się, że jeśli się zatrzymam, będę musiała myśleć. Musiałam wiedzieć, czy z matką wszystko w porządku. Musiałam skontaktować się z sabatem Blackmore, by dowiedzieć się, co u Nathana.
Nic nie znalazłam.
Kiedy zamykałam ostatnią szufladę, zadrżała mi ręka. Mój






