KAT
– Potrzebujemy drużyny na zewnątrz. Tylko obserwatorów – powiedziała. – Jeśli granica zostanie przełamana, wycofujcie się do środka. Dom też jest zabezpieczony barierami.
Zastępca Dyrektora spojrzał na mnie, jakbym postradała zmysły, a może tak było. Całe życie spędził na radzeniu sobie z takimi zagrożeniami; nie miałam prawa mu rozkazywać. Moje jedyne doświadczenie w Biurze sprowadzało się do






