HUNTER
W momencie, gdy jej ciało przestało się poruszać, coś we mnie pękło, a magia poluzowała swój uścisk na tyle, bym mógł się ruszyć.
Moja bestia w końcu się wyrwała, rzucając się naprzód, zmuszając mnie, bym wywalczył sobie drogę do Kici. Jej aura została zmiażdżona przez ten nacisk, ale wilki wokół nas nie drgnęły. Cała ich uwaga skupiona była na tym, co ten sukinsyn Carter robił mojej partne






