Był wieczór i prawie zapadł już zmrok. Lisa była tak zajęta w swoim biurze, że nie wiedziała, która jest godzina.
Wtedy usłyszała pukanie do drzwi. – Wejść – powiedziała, a Dina weszła, trzymając torebkę. Lisa podniosła głowę i spojrzała na nią.
– Idziesz do domu tak wcześnie? – zapytała Lisa, upuszczając długopis, który trzymała w dłoniach.
– Co masz na myśli? Jest już prawie noc – powiedziała






