Diana ukryła twarz w dłoniach. – Dlaczego on jest taki bezwstydny?
Kathleen wyrwała telefon Charlesowi i zapewniła: – Starsza Pani Macari, proszę nie słuchać Charlesa. To normalne, że Samuel ma wiele nieruchomości. Niech mieszka, gdzie chce.
– Katie, nie musisz go bronić – powiedziała Diana z irytacją. – Szelma jeden. Nigdy nie odziedziczył genów kochania żony po rodzinie Macarich. A teraz tego ża






