Kathleen zamarła. Krew odpłynęła z jej jasnej twarzy, a wyraz niepokoju i paniki przejął nad nią kontrolę.
– Samuel, co ty robisz?
Jego ciemne oczy zaszły mgłą.
Samuel przesunął długimi, smukłymi palcami wzdłuż jej linii szczęki, po czym zmusił ją do uniesienia głowy. Kciukiem delikatnie potarł jej czerwone usta.
Pragnął jej desperacko. Jednak robił wszystko, co w jego mocy, by stłumić to intensyw






