Finn ryknął:
– Co to ma wspólnego z tobą? Sprowadziłem cię tu, żebyś leczyła ludzi, a nie zadawała bezsensowne pytania!
Gizem uśmiechnęła się ponuro, a jej wzrok był niezachwiany.
– Leczenie, co? Mam idealne lekarstwo na twoją chorobę.
– Co?
Urocze czerwone usta Gizem wygięły się w łuk.
– Wszystko, co musisz zrobić, to umrzeć i reinkarnować się!
Zaraz po zakończeniu zdania wstała, chwyciła lampkę






