W chwili, gdy Samuel opuścił rezydencję, dostrzegł samochód Richarda i podszedł bliżej.
Richard palił papierosa przy opuszczonej szybie, a jego ramię zwisało na zewnątrz auta.
Dłoń, która zwykle trzymała skalpel, teraz ściskała papierosa, roztaczając wokół aurę przygnębienia.
Gdy Richard zobaczył zbliżającego się Samuela, wyrzucił niedopałek i wysiadł z samochodu.
– Znalazłeś coś? – zapytał Samuel






