Kathleen dotarła do drzwi biura Samuela i zaanonsowała swoje przybycie pukaniem.
Drzwi otworzyły się niemal natychmiast.
To Samuel jej otworzył. – Następnym razem, gdy tu będziesz, nie zapominaj, że nie musisz pukać.
Słysząc to, Kathleen na chwilę zbiło z tropu, zanim odpowiedziała: – Nie, to byłoby zbyt niegrzeczne.
Samuel gestem zaprosił ją do środka.
Gdy weszła do biura, ciekawość wzięła górę.






