Złowrogie, zimne spojrzenie przemknęło przez oczy Samuela. – Doprawdy?
– Oczywiście! – Xienna skinęła głową żarliwie.
Stojąca obok Kathleen uśmiechnęła się z przekąsem i powiedziała: – Więc co z tego, że chcę tylko pieniędzy rodziny Macari?
– Słyszał pan to, panie Macari? Sama się przyznała! – Xienna zareagowała emocjonalnie na te słowa.
Tymczasem Kathleen zabrakło słów.
– Wygląda na to, że nie ma






