Zionowi odebrało mowę.
Jednak wszystko, co czuł, to słodycz brzoskwini.
Desi zachichotała. – Czyż nie jest słodka?
Zion skinął głową.
– Nie zapomnij zjeść wszystkiego – ponagliła Desi. – Ja zmykam.
Po tych słowach odwróciła się.
Zion westchnął.
Skoro miał to już w ustach, nie pozostało mu nic innego, jak przełknąć.
Tymczasem Kathleen była zajęta w centrum handlowym.
Zacisnęła usta, niepewna, co mó






