– Rodzina przywoziła je za każdym razem, gdy podróżowali. – Samuel podniósł jedną z nich. – Kiedyś uwielbiałaś te rzeczy.
– Nadal je lubię. – Kathleen również wzięła jedną do ręki. Potrząsnęła nią i obserwowała, jak płatki śniegu tańczą, zanim powoli opadną na dach maleńkiego domku.
Samuel zerknął na nią z ukosa. Widział radość w jej spojrzeniu, a jego usta wykrzywiły się w lekkim uśmiechu. – Chce






