– A co? – Leonard zmarszczył brwi. – Chcesz urządzić wesele przed zarejestrowaniem aktu małżeństwa?
Kelly była oszołomiona.
– Przestań marzyć! Nie będzie żadnego wesela. Robimy to przede wszystkim ze względu na twoją matkę – powiedział chłodno.
Po tych słowach oddalił się szybkim krokiem.
Łzy spływały po policzkach Kelly. Zakryła usta i zapłakała w milczeniu. Dlaczego to się dzieje? Nie chcę, żeby






