– Idź do Theodore'a, jeśli mi nie wierzysz! – powiedziała gniewnie Lauren. – To on kazał mi to zrobić. Pytanie mnie jest bezcelowe!
– Theodore? – Vanessa uśmiechnęła się szyderczo. – Nikt nie wie, gdzie się podział. Jak mam go zapytać?
– Jak możesz nie wiedzieć, gdzie poszedł? – zauważyła sarkastycznie Lauren. – Czyż wcześniej nie współpracowaliście ze sobą bardzo dobrze?
Z jej odpowiedzi Vanessa






