Kobieta tak podła jak Luna nigdy nie odpuściłaby nikomu, kto był jej coś winien.
Dlatego Vanessa była zdeterminowana, by zostać i patrzeć, jak Nicolette cierpi.
– Mamo, nie wyjeżdżam. Nie mogę cię zostawić. – Yareli się opierała.
– Przestań marnować czas i wyjeżdżaj! – Vanessa zacisnęła zęby. – Pamiętaj, nie próbuj mnie ratować ani po mnie wracać. Bądź też bardziej posłuszna wobec swojego biologic






