Kathleen była zaskoczona, gdyż Richard, którego znała, nie wydawał się być taką osobą.
– Może mieć swoje powody, by tak postępować – pocieszała ją.
– Minął rok, odkąd mi się oświadczył. – Gemma czuła się bezradna. – Zapomnij o tym. Denerwuję się, kiedy tylko o nim wspominam. Wracam do pracy.
Kathleen szła razem z nią.
– Może mogłabyś go zapytać.
– Boję się, że wynik będzie zły, jeśli to zrobię. –






