Kathleen nie musiała się oglądać, by wiedzieć, kto to.
Powoli się odwróciła. – Stara pani Hoover poprosiła mnie, żebym do niego zajrzała.
– Co może zrobić pięciolatek? – prychnęła Lauren.
Kathleen milczała.
– Co masz z głosem? – Lauren zbliżyła się do niej. – Brzmisz nieswojo.
– Zachorowałam. Boli mnie gardło. – Kathleen cofnęła się o dwa kroki. – Nie podchodź bliżej. Możesz się zarazić.
– Pokaż!






