"Zajmę tylko kilka minut twojego czasu."
Luna zmarszczyła brwi. "Nie jestem tu, żeby ją bronić, jestem tu, żeby wyjaśnić nieporozumienie, które spowodowałam."
"Ty..."
Kiedy rozmawiali, tłum dotarł już do wejścia do wind.
John prychnął i od razu wszedł do windy.
Luna nie miała wyboru, jak tylko pójść za nim na górę.
W windzie bała się, że John ucieknie, więc nieświadomie złapała go za rękaw, ściszy






