„Dobrze ci tak, staruchu!”
Samuel wygnał Malcolma z Merchant City właśnie wtedy, gdy ten miał zaatakować Joshuę. Jednak z nowym imieniem i silnym wsparciem Samuel nie był już dla niego przeciwnikiem.
Malcolm wybuchnął rechotem. – Jestem diabłem? Jeśli to prawda, to dlaczego wciąż robisz to mojej matce, skoro nadal czujesz coś do Lucy? Czy w ogóle pamiętasz, że jesteś księdzem? Gdybyś tylko zapanow






