Jenny poprawiała makijaż w łazience. Usłyszała kroki przy drzwiach, ale postanowiła je zignorować. To pewnie po prostu kolejna kobieta, która przyszła skorzystać z toalety.
Lecz gdy ta osoba się zbliżyła, w jej polu widzenia pojawiła się wysoka i barczysta sylwetka. Jej dłoń zawisła w powietrzu.
To był Alec!
– Ty... – Spojrzała na niego, nie znajdując słów.
Alec nie dał jej dojść do głosu. Z ponur






