Jenny sądziła, że środa będzie zupełnie zwyczajnym dniem. Jednak ten dzień miał przynieść coś niespodziewanego, gdy otrzymała telefon z więzienia z wiadomością o śmierci Jonathana. Ta nowina całkowicie zbiła ją z tropu; przez długi czas pozostawała w osłupieniu, zanim odzyskała zmysły.
Pół godziny później dotarła do więzienia.
– Jak on zmarł? – zapytała naczelnika, nieco zaniepokojona, że to Yvon






