David w przypływie gniewu zmarszczył brwi. – Chcesz, żeby to Jenny znalazła męża dla Felicity? Dopiero co się rozwiodła, a ty chcesz obarczać ją takim ciężarem?
– A niby dlaczego nie? – upierała się Hannah. – Ten facet, który się za nią wlecze, jest wyraźnie dziany. Myślę, że wpadł też w oko Felicity. – Kiedy David zawahał się z odpowiedzią, Hannah wpadła w złość i rzuciła groźbę: – Nie zapominaj,






