SONIA – PERSPEKTYWA PIERWSZOOSOBOWA
Tuż przed świtem leżałam w swoim pokoju szeroko otwartymi oczami, kiedy usłyszałam ciche pukanie do drzwi.
– Kto tam? – zawołałam.
– To ja, Jed – usłyszałam jego szept.
Powoli podeszłam do drzwi i otworzyłam mu.
– Jesteś gotowa? – zapytał.
– Czekaj, co? Tak szybko?
No bo spakowałam się z zamiarem wyjazdu w każdej chwili. Po prostu nie wiedziałam, że to będzie aż






