– Dobrze, tato. Ściągnę tu znajomych i nie będę włóczyć się po nocach. Zadowolony? – zapytał Stephen ojca.
Harper skinął głową z odprężonym uśmiechem. Ava milczała.
– No to cześć. Wrócę wieczorem.
Mówiąc to, Stephen skierował się do drzwi.
– Idę z tobą – odezwała się Ava.
Zatrzymał się i odwrócił w jej stronę. – Jasne.
Angelina i Harper uśmiechnęli się do nich. Ava pożegnała się z rodzicami i wysz






