Vale mnie zabije. Okej, może nie zabije, ale na pewno będzie torturował. Cholera, nie zdziwiłbym się, gdyby przywiązał mnie do łóżka i wsadził mi wibrator w tyłek, zmuszając mnie do dochodzenia raz za razem przez wiele godzin, z tak daleka, jak tylko sięgnie Bluetooth. Faris warknął, najwyraźniej zachwycony tym pomysłem, ale ja pokręciłem głową. Przesłałem mu mentalny obraz nas, wijących się z ból






