Niczego się nie nauczyłem. Nie nauczyłem się ani jednej cholernej rzeczy. Jeśli już, cofnąłem się do czasów, gdy byłem szczeniakiem. Leżąc na plecach, z falującą klatką piersiową, czułem ból wszędzie. Hector się pocił, ale nie jestem pewien, czy w ogóle uderzyłem go wystarczająco mocno, by nabić mu siniaka. Zamiast tego czułem się, jakbym umierał. Machając ręką w powietrzu, pokręciłem głową.
– Ja.






