Zeke stał między moimi nogami, jego dłonie przeczesywały moje włosy. Siedziałem na krawędzi łóżka, z głową opartą o niego. Siedzieliśmy tak, odkąd się obudziłem. Ktoś musiał mnie przynieść z powrotem. Mama trochę za bardzo wczuła się w walkę i znokautowała mnie na amen, zmuszając Lucy do przyjazdu. Musiała przywrócić moją twarz do normalnego stanu, a Zeke podobno krążył nad nami przez cały ten cza






