*** Punkt widzenia Ezekiela ***
Moja noga nie przestawała podskakiwać przez całą kolację. Było wyśmienicie, jak zawsze z kuchnią Auri, ale nie mogłem się skupić. Vale czynił to niemożliwym. Jego potrzeba była tak intensywna, że zastanawiałem się, jak mógł normalnie rozmawiać z innymi. Przesyłał mi przebłyski tego, co chciał mi zrobić, w połowie kęsa, i kilka razy prawie się zadławiłem. Wszyscy poz






