Poczułem ukłucie w umyśle. Próbowałem je zignorować, ale po kolejnych dwóch otworzyłem oczy. Na zewnątrz wciąż było ciemno, ale czuć było wilgotną rosę lasu. Obok mnie Vale spał, z ramieniem przerzuconym przez moją klatkę piersiową. Wciąż był nagi i chrapał w poduszki. Musiał mnie wyczyścić, kiedy byłem nieprzytomny, bo nie było na mnie śladu spermy. Miałem koc narzucony na dolną połowę ciała, pod






