Zwinąłem palce w pięść i wyładowałem się na drzewie przede mną. Każde uderzenie sprawiało, że drzazgi latały w powietrzu, gdy wbijałem się coraz głębiej w drewno.
Raz, dwa, trzy…
Faris zawarczał, a ja zacząłem uderzać szybciej.
…jedenaście, dwanaście, trzynaście…
Przestałem trenować z chłopakami prawie dwa tygodnie temu. Po fiasku, które miało miejsce na placu treningowym, przez tydzień miałem sta






