Siedzieliśmy na podłodze, jej nogi spoczywały na moich, a plecami opierała się o moje zniszczone łóżko. Ja opierałem się o ścianę, a jej palce były splecione z moimi.
– Więc… widziałeś go dwa razy z balkonu. Wiesz, że jest twoim przeznaczonym. Ciągle o nim śnisz, a tym razem spotkałeś go i rozmawialiście. Nie poszło dobrze i się obudziłeś.
Skinąłem głową; głowę miałem odchyloną do tyłu o ścianę, a






